Ponad tydzień przebywam już w Austrii. W ramach programu Erasmus, odbywam obecny semest na uczelni zagranicznej - FH Joannem w Graz, kierunek Automotive. Wiele osób Austrię kojarzy z Wiedniem, Alpami, bogactwem. Czy tak jest w rzeczywistości? Tym postem postaram się odpowiedzieć na to pytanie opowiadając, jak wygląda życie na ulicach miasta.
 |
| Silnik na korytarzu |
Zacznę od uczelni. To nie jest typowy uniwersytet, tylko szkoła wyższa. W Graz jest też Technische Universität Graz. Wybrana przeze mnie szkoła to Fach Hohschule lub po angielsku University of Applied Science - uniwersytet nauki stosowanej. Po samej nazwie można domyślać się różnic. Nauczanie skupia się na praktycznych aspektach techniki. Na pewno stosunek ilościowy wykładów do laboratoriów jest lepszy, niż na Politechnice Wrocławskiej. To cieszy. Zwłaszcza nie mogę się doczekać zajęć, podczas których moim zadaniem będzie rozebranie, a następnie złożenie całego silnika oraz skrzyni biegów. :)
 |
| Demonstracja |
Na ulicach mogę zobaczyć wielokulturowość, tzn. widzę zdecydowanie więcej niż we Wrocławiu osób ciemnoskórych, czy też w burkach - w skrócie obcokrajowców. Związane jest to z tym, że Austria przyjęła wielu uchodźców, których droga do Niemiec prowadzi z Węgier przez Austrię. Nie potrafię natomiast opowiedzieć o asymilacji obcokrajowców - za krótko tu jestem. Podczas pierwszego spaceru po Graz natrafiłem na demonstrację Turków przeciwko ich dyktatorowi Erdoganowi.
Często piszę o polskich drogach, dlatego nie sposób pominąć tematu tych austriackich. Tutejsze autostrady to bajka, sama podróż samochodem przez Austrię sprawiła mi ogromną radość, mogłem podziwiać wiele widoków - piękne góry. Kierowcy przestrzegają przepisów, w centrum Graz dozwolone jest 30 km/h. Co kawałek są jakieś światła, także jazda autem w centrum nie należy do najwygodniejszych środków transportu. Z kolei w autobusach/tramwajach jest podobnie jak we Wrocławiu. Ceny są natomiast wyższe oraz np. studenci nie mają z góry przyznanych zniżek. Na ulicach jest dużo aut elektrycznych, są stacje gdzie można taki wóz podładować. Na pewno też średnia wieku samochodu jest niższa niż w naszym kraju. [film nagrywał pasażer]
 |
| Andrzej, to ty? |
Językiem urzędowym jest niemiecki, czy też jak niektórzy wolą mówić - austriacki. Różnice w porównaniu do Niemiec są słyszalne. Większość osób wita się zwrotem "Szczęść Boże". Jest to podobnie jak Polska Katolicki kraj. Mniej konserwatywny. Niebawem odbędą się powtórzone wybory prezydenckie (4.12) i wtedy okaże się, czy wygra kandydat z eurosceptycznej partii, podobny zresztą do Andrzeja Dudy ;).

No i przejdę teraz do tego co mnie najbardziej zastanawiało przed wyjazdem - ceny. Austria jest w strefie Euro od początku tej waluty, a więc roku 2002. W przeliczeniu na złotówki ceny są oczywiście wyższe, o ok. 30-50%. Natomiast co do wartości są one niższe. Biorąc pod uwagę, ze najniższe zarobki są takie same jak w Polsce, oczywiście co do wartości. Można więc powiedzieć, że życie jest dla nich tańsze. Są sklepy z kapitałem austriackim, ale ilość sklepów niemieckich jest spora... W niedzielę sklepy są pozamykane. Są też polskie epizody - w jednej galerii jest CCC, wypada się cieszyć! Mam okazję spróbować austriackich produktów, których nazwy znałem tylko np. ze skoków narciarskich - chociażby pyszne wafle Manner (polecam, A. Jawor!).
Jeszcze mała garść ciekawostek. W sklepach jako tako nie ma papierosów - są w automatach. Przy parkingach dla rowerów znajdują się za to automaty z dętkami, bardzo fajna sprawa. W akademiku z kolei mamy automat z piwami, w Partyraum. Legitymacja studencka nie ma hologramów/pieczątek, tylko jej ważność podbija się w (znowu) automacie. Po skończonym wykładzie wszyscy stukają w stół w ramach, hmm, podziękowań. Podobnie, gdy mamy pytanie stukamy w stół, aby zwrócić uwagę na siebie. W sali wykładowej jest miejsce gdzie można zrobić sobie kawę/herbatę. Poza tym wiele osób pije kranówę, jest w dobrym stanie.
Na pewno o życiu w Austrii da się opowiadać dużo więcej, tylko kto by to wtedy czytał :). Na pewno miasta są bardziej zadbane, a ludzie bardziej życzliwi. Graz położone jest w niskich, ale górach. Podobnie jak większość kraju. Pod wieloma względami cieszę się, że tu jestem!
 |
| Ratusz |
 |
| Opera |
 |
| Wieża zegarowa na Schlossbergu |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz