Rano mimo złej pogody wyjechałem wraz z moim kolega Ignacym. Na początku deszcz nam skutecznie przeszkadzał i sprawił ze zmokliśmy a rowery stały się brudne, jednak po 2h jazdy asfalt przesychał a słońce coraz odważniej wyglądało zza chmur.
po dłuższym czasie osiągnęliśmy Przełęcz :)
Radośc była :) Zjazd do Sobótki i ponownie na przełęcz, zgodnie z kierunkiem pętli. spotkaliśmy kolarza, który mimo lepszego roweru i dużo mniejszej liczby kilometrów w nogach nie był w stanie nas zerwać :)
W Świdnicy batonbreak! Jedziemy dalej, problem był taki, że do Jeleniej tendecja była lekko pod górkę :) a do tego całe 100 km wiatr w twarz :)
Pogoda już była super, a my coraz bardziej zmęczeni. Ok . 17.30 po 8,5 h w siodle i spalonych 7 tysiącach kaloria szczęśliwie dotarliśmy do Jeleniej.
Ale radość? Nie do opisania! Do przejechania :)
razem ok 219 km - cel na 2014 ZREALIZOWANY :)
Trasa na stravie




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz